Gazeta Średzka, 29 listopad 2012, autor: Hanna Sowa

 

melpomena2012Trzynaście zespołów teatralnych przyjechało na IX Ogólnopolski Konkurs Teatrów Młodzieżowych. W każdym przedstawieniu można było znaleźć coś ciekawego, ale zarówno jury jak i widzowie nie mieli wątpliwości, że Grand Prix w tym roku należało się Grupie Teatralnej Koło z Wrześni za przedstawienie „Śpiąca Królewna"
Po raz dziewiąty w Środzie odbyło się prawdziwe święto teatru. Na scenie Ośrodka Kultury wystąpiło, podobnie jak przed rokiem, trzynaście teatrów z różnych stron Polski - z Krakowa, Oświęcimia, Radomska, Turku, Słupcy, Przykony, Wrześni, Witkowa, Przedcza, Pakości i Czerwonaka i dwa z Tarnowa Podgórnego. Jak powiedziała przewodnicząca jury Małgorzata Łodej-Stachowiak, na Melpomenie wystąpili zarówno starzy znajomi, którzy byli tu po raz kolejny oraz nowi, którzy „wpadli" na Melpomenę po raz pierwszy. - Cieszę się, że mogłam was poznawać, że mogłam zobaczyć, jak traktujecie zabawkę, jaką jest teatr - mówiła jurorka.
Każda edycja Melpomeny ma wyjątkowy charakter. W ubiegłym roku niepowtarzalną atmosferę tworzyła duża rozpiętość wieku członków poszczególnych grup i niezwykła między nimi więź. W tym roku nad Melpomeną krążyła Muza Poezji. Po raz pierwszy zabrzmiały poetyckie piosenki, można było też posłuchać fragmentów klasyki kabaretowej oraz zamyślić się lirycznie. 
Niebajkowa „Śpiąca Królewna"
- Melpomena w tym roku zaskoczyła niespodziankami. Naprawdę pięknie się rozwijacie - mówiła Łodej Stachowiak. W tym roku jury (i również widzowie) nie mieli wątpliwości co do werdyktu. Statuetka Grand Prix (autorstwa Janusza Zwierzyckiego) powędrowała niedaleko - do Wrześni, a otrzymał ją tamtejszy teatr Koło za spektakl „Śpiąca Królewna". Takiego spektaklu, jak powiedziała przewodnicząca jury, nie powstydziłby się nawet teatr profesjonalny. Przedstawienie oparte na sztuce Bogusława Kierca tylko częściowo oparte jest na znanej bajce dla dzieci. Ta poetycka wersja baśni utkana jest z symboli i odniesień do starożytności oraz do tego, co w człowieku świadome i nieświadome. To opowieść o poszukiwaniu samego siebie i przebudzeniu, które dokonuje się, kiedy odnajdujemy prawdziwą miłość. Premiera spektaklu odbyła się we Wrzesińskim Ośrodku Kultury w marcu tego roku i była jednocześnie obroną pracy dyplomowej instruktorki Elżbiety Górczyńskiej na krakowskiej PWST. Dyplom uzyskał ocenę celującą, a Grand Prix w Środzie tylko potwierdziło wysoki poziom spektaklu. Praktycznie wszystko tu „zagrało" - świetne, dojrzałe aktorstwo (nagroda dla Jakuba Liberkowskiego za rolę Pana Pana), prosta, „modułowa" scenografia, dopracowana choreografia oraz ciekawe kostiumy. Widzowie Melpomeny na pewno na długo zapamiętają to przedstawienie.
Boy, Przybora, Osiecka i... Szpilka
Dwie kolejne nagrody otrzymały teatry z południa Polski. Pierwsze miejsce tegorocznej Melpomeny jury przyznało Teatrowi Nieco Większych Form z Krakowa za spektakl „PoBoyowisko w Krakowie". Kostiumowe, dobrze zagrane przedstawienie przypomniało widzom teksty klasyków kabaretu - Boya, Gałczyńskiego, Przybory. Zabawne, poetyckie, nieco absurdalne teksty - powiało iście krakowską atmosferą. Nagrody aktorskie dla Krzysztofa Ekstowicza za rolę Józia, Dawida Malca za rolę Gżegżółki oraz wyróżnienia aktorskie dla Mateusza Tarlagi oraz Bartłomieja Sporniaka za role Konferansjerów. Specjalne wyróżnienie dla instruktora otrzymała Agnieszka Rzepka Basta, która również zagrała w przedstawieniu.
Laureatką drugiej nagrody została Grupa Teatralna „Zawias" z Oświęcimia za spektakl „Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze". Ponownie zabrzmiały teksty klasyków, tyle że bardziej lirycznie. Po raz pierwszy na Melpomenie usłyszeliśmy piosenki. Liryczny, muzyczny - piękny spektakl w wykonaniu młodych ludzi, którzy dobrze wczuli się w klimat tekstów Osieckiej i Przybory.
Zupełnie inny charakter miał laureat trzeciej nagrody - spektakl „Krzywa bajka" Teatru „Szpilka" z Turku. „Szpilka" była najmłodszą wiekowo grupą teatralną Melpomeny (podobnie jak w roku ubiegłym), która pokazała, jak wspaniale można bawić się teatrem. Grupa powtórzyła sukces z roku ubiegłego - wtedy (jako „Szpilka Mini") również otrzymała trzecią nagrodę. Wyróżnienie aktorskie za rolę Chochlika dla Marty Gomułki i Wiktorii Donart za rolę Królowej oraz instruktorskie dla Ewy Pawlak, Aldony Piwońskiej i Izabeli Ochoty.
Od „Małego Księcia" do Gogola
Oprócz tekstów kabaretowych i lirycznych nie zabrakło również dramatów na temat problemów młodzieży, mieszkańców blokowisk, osób niepełnosprawnych czy po prostu przemijającego życia. Jury, doceniając spektakle, przyznało wyróżnienia i nagrody. Nagrodę aktorską za przejmującą rolę Niewidomej w spektaklu „My" otrzymała Marta Otocka z teatru Kamago z Pakości. Katarzyna Mikołajczewska z Teatru Fenomen z Witkowa otrzymała wyróżnienie aktorskie za liryczną rolę Włosa Patryka, a Maria Boch z Teatru „Przy Okazji" z Tarnowa Podgórnego za wcielenie się w postać ekspresyjnego Generała w spektaklu „Śmierć Porucznika". Wyróżnienia aktorskie otrzymało też troje aktorów z Teatru Bez Nazwy z Przedcza: Kinga Łaźniewska, Rafał Rosiak i Maciej Jaworski za role w spektaklu „Całkiem niewiarygodna historia, czyli wariacje na temat ‘Ożenku' M. Godola". Wyróżnienia za pracę zespołową otrzymały zespół „Debiut" z Przykony oraz Zespół Teatralny Novi z Tarnowa Podgórnego. Natomiast Piotr Zygma otrzymał specjalną nagrodę za oprawę muzyczną (na żywo!) do spektaklu Teatru Bajek Nogajskich. Z kolei Anna Rozmianiec otrzymała nagrodę za reżyserię spektaklu „To ja Szachrajka" Teatru Pompon z Czerwonaka. Wyróżnienie dla instruktora otrzymała też Grażyna Smolibocka z teatru Przy Okazji z Tarnowa Podgórnego. Nagrody za kształt artystyczny przedstawienia otrzymały zespoły: Przy Okazji za spektakl „Śmierć Porucznika" oraz Kamago z Pakości za spektakl „My". Natomiast wyróżnienie za kształt artystyczny otrzymało przedstawienie „Mały Książę" Koła Teatralnego Orbita ze Słupcy. 
Nieco Większa Forma Gwoździa
- Od czwartku do soboty Środa. Środa, która trwała trzy dni! To były trzy dni święta teatralnego, z każdą minutą intensywniejszego. Nie było takiej chwili, żeby nie było tu teatru - powiedział na zakończenie Melpomeny juror Krzysztof Dutkiewicz z Teatru Animacji w Poznaniu. W komisji oprócz Dutkiewicza zasiedli Małgorzata Łodej Stachowiak - aktorka poznańskiego Teatru Nowego oraz Piotr Dobrowolski - teatrolog z UAM w Poznaniu.
Melpomenę - tradycyjnie już - poprowadziły jej główne organizatorki Katarzyna Kicinska oraz Agata Jasińska, które - również tradycyjnie - z miejsca zaskarbiły sobie sympatię widzów w OK. One również poprowadziły dwa „Wieczory Impro", po których wyłoniono laureata nagrody Gwóźdź Improwizacji. Został nim Teatr Nieco Większych Form z Krakowa.
W sobotę przed południem odbyły się też warsztaty dla uczestników Melpomeny, które poprowadziły: Marta Rutkowska, Agata Jasińska oraz Marta Wyszyńska. Po ogłoszeniu wyników, jako gwiazda Melpomeny, wystąpił Teatr Tańca Koinspiracja z Poznania ze spektaklem „Wieczór Polski" w choreografii Adriana Rzetelskiego. Organizatorem Melpomeny była gmina Środa Wielkopolska. Projekt był współfinansowany przez UE.
Hanna Sowa

Małgorzata Łodej Stachowiak
przewodnicząca jury
W tym roku pojawiło się mnóstwo znajomych. Średzka Melpomena ma w sobie „coś" skoro zespoły chętnie tu wracają. A my w jury z przyjemnością obserwujemy ich rozwój - jak dorastają, dojrzewają, jak zmieniają się ich zainteresowania, które znajdują wyraz w tematach spektakli. W tym roku również przyjechały bardzo interesujące grupy, m.in. zespoły z Wrześni, czy Krakowa. Przywiozły ze sobą zupełnie nowe światy i znakomite spektakle. Mam nadzieję, że dobrze się tu poczuli i że na Melpomenę jeszcze wrócą. 
Jestem niezwykle zbudowana tegoroczną edycją, ponieważ pojawiły się spektakle, w których zaistniała poezja i głębokie, ale delikatne uczucia. To dla mnie olbrzymie zaskoczenie, bo według stereotypu młodzież raczej nie sięga po takie uczucia, emocje czy doświadczenia, ani po poezję. Mówi się, że to dla nich nudne i zbędne, że młodzież łaknie wyłącznie silnych wrażeń i mroku. A na przeglądzie było nie dość, że delikatnie, to jeszcze konstruktywnie i zabawnie. Skoro taką mamy młodzież, możemy być pełni nadziei na przyszłość.

Elżbieta Górczyńska
instruktorka Grupy Teatralnej Koło z Wrześni
Bardzo się cieszymy z tej nagrody. To nasz pierwszy spektakl, pierwszy konkurs i od razu wskoczyliśmy na same Himalaje. Chcemy się na tych wysokościach utrzymać, więc pracujemy nad drugim spektaklem. W zespole mamy trochę politechniki, trochę pedagogiki, dziennikarstwa i trochę liceum. Każdy więc jest z innej bajki. A trzyma nas w kupie chyba to poczucie obcości w innych środowiskach. W kupie obcych raźniej.
Wybraliśmy „Śpiącą Królewnę" Bogusława Kierca, bo mało jest teraz poezji, a ja się wychowałam na konkursach recytatorskich. Chciałam wrócić do poezji. A Kierc pisze bardzo dobre, aczkolwiek trudne teksty, pełne odniesień kulturowych, metafor, porównań. Staraliśmy się zobrazować ten tekst w miarę prosto, przekazać go obrazem.
Skąd pomysł na scenografię? Jestem plastykiem i zawsze wychodzę od formy. Dopiero potem - do formy - dorabiam całą resztę - aktora, ruch - wszystko. Kostiumy zresztą też projektowałam i szyłam sama. Dlatego poszczególne elementy są takie spójne, bo wykonuje je ta sama ręka.

 

Pobierz plik w formacie PDF