Gazeta Średzka, 27 listopada 2014, autor: Hanna Sowa

 

Podobnie jak przez 10 ubiegłych lat, Środa przez 3 listopadowe dni żyła teatrem. W tym roku konkurs miał bardzo wysoki poziom, a główna nagroda - Grand Prix Melpomeny - trafiła do Teatru im. Stefana Batorego z Chorzowa
- Dziękuję wszystkim teatrom, które przyjechały do Środy - za spektakle, za emocje, wzruszenia, śmiech, refleksje - za to wszystko, co przeżywałam, oglądając was. Ja zawsze przyjeżdżam tu z ogromną ciekawością. To trochę tak, jakbym czekała na prezenty od św. Mikołaja - powiedziała podczas gali finałowej Małgorzata Łodej Stachowiak, przewodnicząca jury. Aktorka Teatru Nowego w Poznaniu podkreśliła też, że w tym roku podczas konkursu dominowała współpraca i zespołowość oraz wielkie osobiste zaangażowanie wszystkich członków poszczególnych grup teatralnych. A przede wszystkim pasja i radość z zabawy teatrem. - Taka była tegoroczna Melpomena, bo tacy byliście wy, za co wam serdecznie dziękuję - stwierdziła Łodej Stachowiak.
Amatorska Melpomena
Tegoroczna Melpomena była nieco inna niż w latach poprzednich. Przede wszystkim przegląd zmienił nazwę na Ogólnopolski Konkurs Teatrów Amatorskich Melpomena. - Odkąd Melpomena stała się konkursem ogólnopolskim, trafiały do nas zgłoszenia różnych grup, które czasem trudno było nazwać młodzieżowymi. Od kilku lat na konkursie spotykały się teatry gimnazjalne z dziećmi z podstawówki, które mierzyły się z młodzieżą ze szkół średnich, a nawet studentami. Ten bardzo duży rozstrzał wiekowy jakoś nie pasował nam do hasła „konkursu teatrów młodzieżowych". Chyba na przestrzeni tych kilku lat poszliśmy dalej. Postanowiliśmy jeszcze bardziej otworzyć konkurs, likwidując jakiekolwiek bariery wiekowe. Chcemy, by Melpomena była miejscem spotkania pasjonatów teatru, niezależnie czy mają 6 lat czy 60 - powiedziała koordynatorka konkursu Katarzyna Kicinska-Pajchrowska.
To już jedenasta edycja konkursu, można więc powiedzieć, że Melpomena dojrzewa, o czym świadczyć może choćby bardzo wyrównany, wysoki poziom tej edycji. W tym roku nie było też zespołów dziecięcych, które wnosiły do konkursu spontaniczną radość i beztroskę. Stało się tak z kilku powodów, być może też dlatego, że w tym roku w maju został po raz pierwszy zorganizowany w Środzie przegląd teatrów dziecięcych. Była jeszcze jedna cecha charakteryzująca przegląd - minimalizm scenograficzny. Zespoły w większości grały na pustej scenie, opisując otoczenie, tym samym zmuszając widownię do wysiłku wyobraźni lub „ogrywając" zaledwie jeden element scenograficzny. Tak było w przypadku nagrodzonego Grand Prix świetnego spektaklu „Manifest", podczas którego uwaga widzów skupiała się jedynie na tekście i grze młodych aktorów. Z kolei nagrodzony pierwszym miejscem spektakl „Śpiąca królewna" Grupy Teatralnej Scena 138 z Gdyni był chyba najbardziej widowiskowym przedstawieniem konkursu. Ale - wbrew pozorom - jego widowiskowość wcale nie opierała się na scenografii, również bardzo skąpej, ale przede wszystkim na strojach i bardzo znaczącej w spektaklu muzyce.
„Manifest" najlepszy
W tym roku na Melpomenie można było obejrzeć 10 spektakli grup teatralnych z całej Polski. Połowa z teatrów przyjechała ma Melpomenę po raz pierwszy, pozostałe przyjechały po raz kolejny. Do Środy przyjechały zespoły z Chorzowa, Gryfina, Łekna, Słupcy, Czerwonaka, Tarnowa Podgórnego, Krakowa, Czarnkowa, Gdyni i Warszawy. Każdy ze spektakli, nawet te nienagrodzone, przyniósł niezwykłe emocje i ciekawe doświadczenia. Ciekawy okazał się też piątkowy spektakl pozakonkursowy pt. „Powrót Wikingów" Teatru Wikingowie, łamiący stereotypy na temat osób bezdomnych. W spektaklu zagrali „teatralni zapaleńcy" z Ośrodka dla Bezdomnych w Szczepankowie, a całość wyreżyserowała Dorota Abbe - aktorka Teatru Nowego w Poznaniu.
Z kolei na koniec konkursu, już po ogłoszeniu werdyktu jury, zabawny występ gościnny zaprezentowała Grupa Impro „To Mało Powiedziane". Mistrzowie improwizacji z Opola wciągnęli w swoje przedstawienie również widzów. Grupa Impro poprowadziła też sobotnie warsztaty dla uczestników Melpomeny.
Zespoły konkursowe oceniała komisja artystyczna w składzie: Małgorzata Łodej Stachowiak, aktorka Teatru Nowego w Poznaniu, Katarzyna Pawłowska z Teatru Porywacze Ciał oraz Piotr Dobrowolski, teatrolog z poznańskiego UAM.
Główną nagrodę Melpomeny - Grand Prix - statuetkę Melpomeny 2014 otrzymał Teatr im. Stefana Batorego z Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Batorego w Chorzowie za świetny i „dający do myślenia" spektakl „Manifest", będący „głosem" młodego pokolenia. Pierwsze miejsce zajął bardzo energetyczny, widowiskowy spektakl „Śpiąca Królewna" Grupy Teatralnej Scena 138 z Centrum Kultury w Gdyni. Drugie miejsce jury przyznało Teatrowi Na Chwilę ze Stowarzyszenia Sztuka Kultury w Gryfinie za spektakl „Panakeia. Dwójka aktorów rewelacyjnie potrafiła przez cały spektakl skupić na sobie uwagę widzów. Natomiast trzecią nagrodę otrzymał zespół teatralny NOVI z Gminnego Ośrodka Kultury Sezam w Przeźmierowie za spektakl „Janosik". Dodatkową nagrodę otrzymał Teatr CYK z Gminnego Ośrodka Kultury Sokół w Czerwonaku za spektakl „Epopeja".
Ponadto komisja przyznała specjalne wyróżnienia dla: instruktora Teatru im. Stefana Batorego z LO im. Stefana Batorego w Chorzowie - Macieja Dziaczko, instruktora Teatru NOVI z GOK Sezam w Przeźmierowie - Artura Romańskiego, instruktora Teatru TU z LO im. Janka z Czarnkowa - Artura Geremka. Wyróżnienie za reżyserię spektaklu „Śpiąca Królewna" Grupy Teatralnej Scena 138 z Centrum Kultury w Gdyni otrzymał Tomasz Podsiadły. Wyróżnienie dla autorki scenariusza spektaklu „Ja, Kukła" Teatru TU z LO im. Janka z Czarnkowa odebrała Joanna Janc. Z kolei wyróżnienie dla autorów sztuki „Panakeia" otrzymali Ewa Chmielewska i Dominik Smaruj z Teatru Na Chwilę w Gryfinie. Natomiast Teatr Krzesiwo z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Warszawie otrzymał wyróżnienie za spektakl „Gramy o wszystko".
Tegoroczną Melpomenę, podobnie jak ubiegłe, poprowadziła Katarzyna Kicinska-Pajchrowska. W tym roku zabrakło Agaty Jasinskiej, która pojawiła się na konkursie tylko na chwilę. Podczas gali finałowej A. Jasinską godnie zastąpiła Zosia Pajchrowska.
Tak więc jedenasta edycja Melpomeny za nami. Amatorzy teatru już czekają na kolejne teatralne święto w Środzie, a Katarzyna Kicinska-Pajchrowska dziękuje za pomoc przy realizacji tegorocznej Melpomeny burmistrzowi Wojciechowi Ziętkowskiemu oraz pracownikom Biura Obsługi Burmistrza.
Hanna Sowa


Katarzyna 
Kicinska-Pajchrowska
koordynatorka Melpomeny
W tym roku Melpomena zmieniła logo. Naszym motywem przewodnim są okulary. Bo to Melpomena „do zobaczenia". Te spektakle naprawdę warto zobaczyć. Bardzo żałuję, że nie korzystają z tego średzianie. Wiem, że teatr nie musi pasjonować każdego i że spektakle odbywają się we wczesnych godzinach, ale myślę o polonistach, nauczycielach wiedzy o kulturze. Przecież Melpomena to żywa lekcja kultury! Warto przyjść z uczniami choćby po to, żeby potrenować ich zmysł krytyczny. Cieszymy się, że co roku są z nami podopieczni WTZ, a średzian, wypatrzonych w publiczności, witamy brawami.
Tegoroczna Melpomena jak zwykle przyniosła dużo wrażeń. Bardzo się cieszę, że informacje o konkursie trafiają do kolejnych grup, które dowiadują się o nas od teatrów, które gościliśmy na poprzednich edycjach. „Słyszeliśmy o super imprezie, z niepowtarzalnym klimatem i bardzo przyjazną i rodzinną atmosferą i rzeczywiście tak jest" - mówią, kiedy pojawiają się u nas pierwszy raz. To dla nas największa radość. Starzy bywalcy podkreślają, że nie przyjeżdżają tu dla nagród, tylko jak na spotkanie z dawno niewidzianą rodziną. To jest bardzo budujące.